Najczęściej wybierane samochody do 25 tys. zł. 25 tysięcy złotych to już prawie przeciętna cena samochodu używanego w naszym kraju. Oto najciekawsze i najchętniej wybierane propozycje w tej kwocie, które znajdziesz w naszej ofercie? BMW serii 3. Prawdziwy ulubieniec nie tylko młodzieży, ale również starszych kierowców.
Jaki samochód do 30 tys wybrać w 2019 r. Poniżej znajdziesz listę samochodów, które możesz kupić do 30 tys. Lista rozpoczyna się od samochodów miejskich, poprzez kompakty, a kończy na wyższej klasie średniej. Dla każdego modelu znajdziesz informacje, z jakiego rocznika powinieneś znaleźć zadbany egzemplarz oraz z którym konkretnie silnikiem, biorąc pod uwagę, że ma być to samochód do 30 tys. Przykładowo, za najlepsze silniki w BMW e90 uważane są sześciocylindrowe trzylitrowe silniki benzynowe i wysokoprężne, lecz nie znajdziesz ich w tym zestawieniu, ponieważ znacznie przewyższają budżet. W zamian za nie znajdziesz czterocylindrowe dwulitrowe diesle, ponieważ jest ich najwięcej w tej cenie samochodu. Okej, teraz przyszła pora na pierwszego kandydata. samochód do 30 tys – Ford Fiesta mk7 FL Jeżeli masz przeznaczone na samochód do 30 tys, to spokojnie znajdziesz dobry egzemplarz Fiesty z lat 2013-2015. Dostępna jest tylko wersja hatchback w odmianie trzy i pięciodrzwiowej. Pomimo małych gabarytów i miejskiego przeznaczenia samochód cieszy oko swoim sportowym wyglądem. Wnętrze jest nowoczesne, a materiały dobrej jakości. Fotel kierowcy posiada regulację odcinka lędźwiowego, co w tym segmencie nie jest standardem. Pasażerowie jadący z tyłu nie znajdą tam wiele wolnej przestrzeni. W tej cenie wszystkie egzemplarze posiadają ABS, ESP, poduszki powietrzne (przednie, chroniące kolana i kurtyny boczne), system audio oraz klimatyzację. Dominują manualne skrzynie biegów i dwie jednostki benzynowe: EcoBoost 100 i 125 KM oraz Duratec 60 i 82 KM. Fiesta wyróżnia się precyzyjnym układem kierowniczym, co przy mocniejszym silniku może dawać dużo frajdy z jazdy. Jednostka EcoBoost to nowoczesny silnik, wprowadzony w 2012 r. Ma 3 cylindry, turbosprężarkę i wtrysk bezpośredni, przez co nie zaleca się zakładania do niej gazu. Zaletą jest niskie spalanie na poziomie ok 6l /100 km oraz niezła dynamika szczególnie w mieście. Pomimo tego, że jest to silnik z ery downsizingu, to nie ma z nim większych problemów. Jednostka Duratec została wprowadzona w 2002 r. Jest to prosta wolnossąca czterocylindrowa konstrukcja. Osiągi i elastyczność są gorsze w porównaniu do EcoBoosta, jednak jest ona trwalsza. Spalanie wynosi ok. 7,5 l/100 km. Awarie silnika są raczej drobne, można do nich zaliczyć problemy z przepustnicą, awarie przepływomierza i alternatora. Nie są to drogie naprawy, ponieważ części są tanie, a naprawa nieskomplikowana. Fiesta otrzymała 5 na 5 gwiazdek w teście zderzeniowym EuroNCAP w badaniu przeprowadzonym w 2008 i 2012 r. co jest bardzo dobrym wynikiem. Uważaj na egzemplarze po flotowe. Możesz je poznać przede wszystkim po tym, że są one zazwyczaj 3-drzwiowe, w kolorze białym lub granatowym mające pod maską silnik wysokoprężny. Auta te robią spore przebiegi i bywają wysłużone. Podczas oględzin Fiesty nie daj się złudzić, że małe miejskie auta nie bywają powypadkowe, więc tak jak każde inne auto – sprawdź go dobrze przed zakupem. samochód do 30 tys – Opel Corsa E Jak na samochód do 30 tys Corsa wyróżnia się wśród konkurencji świeżą i nowoczesną linią nadwozia. Dostępna jest tylko wersja hatchback z trzy lub pięciodrzwiową konfiguracją. Paleta silników nie jest zbyt obfita, ponieważ dostępne są tylko trzy jednostki benzynowe i jeden diesel. W tym przedziale cenowym powinieneś znaleźć zadbany egzemplarz z 2014 lub 2015 r. Corsa E zbudowana jest na tej samej płycie podłogowej co poprzedniczka, przez co elementy zawieszenia nie mają wygórowanych cen. We wnętrzu jest wiele przetłoczeń i miękkich wykończeń, co daje efekt dopracowania. Corsa może wyjść z fabryki z jednej strony jako goła wersja niemająca nawet klimatyzacji, a z drugiej strony bogato wyposażona. Do funkcji wartych uwagi można zaliczyć dotykowy ekran, podgrzewaną kierownice i fotele, asystenta pasa ruchu, skrętne bixenony, kamerę cofania, a nawet radar komunikujący o zbyt bliskim przybliżeniu się do auta poprzedzającego. Jak na segment B wyposażenie może być bardzo bogate. Jeżeli chodzi o awarię elektroniki to zdarzają się usterki radia, które gubi sygnał Bluetooth. Poza tym wyjątkiem samochód nie miewa problemów z elektroniką. Z przodu dla kierowcy i pasażera nie brakuje miejsca, natomiast ilość miejsca z tyłu jest przeciętna. Zarówno z przodu, jak i z tyłu w Corsie nie znajdziesz podłokietnika. Pojemność bagażnika wynosi od 265 litrów do 1120 po złożeniu tylnej kanapy. Jeżeli stawiasz na poczucie emocji i frajdy podczas jazdy, możesz zostać zawiedziony, ponieważ Corsa to typowe miejskie auto, które zawiezie Cię z punktu A do B. W budżecie mieszczącym się w 30 tys. dominują 2 silniki, a dokładniej benzynowy 16V ecoFLEX o oznaczeniu B14XE i diesel CDTI o oznaczeniu A13DTC. Silnik benzynowy to czterocylindrowa jednostka, która rozwija moc 90 KM. Silnik ten nie jest wysilony, a jego budowa nie jest skomplikowana, co przekłada się na niską awaryjność, lecz słabą dynamikę. Spalanie wynosi ok 7 l/ 100 km. Plusem na pewno jest to, że dobrze współpracuje z instalacją LPG. Do 2018 r. produkowane były egzemplarze z fabryczną instalacją LPG, w której wzmocnione zostały gniazda zaworowe. Silnik wysokoprężny to również czterocylindrowa jednostka. Rozwija ona moc 75 KM. Posiada turbosprężarke ze stałą geometrią, której naprawy nie są drogie. Sprzęgło ma koło dwumasowe, które w tym modelu nie jest trwałe, co generuje wysokie koszty. Corsa w zestawieniu z tym silnikiem posiada filtr DPF, więc woli jazdę po trasie (więcej informacji o filtrze DPF napisaliśmy w tym artykule). Plusem jest to, że zamontowane wtryski są elektromagnetyczne i można je regenerować. CDTI to typowy diesel, który wyposażony jest w DPF i EGR, żeby spełnić restrykcyjne normy EURO 5. Według użytkowników Corsy, silnik ten nie jest problematyczny. Bądź czujny przy zakupie Corsy z zachodniego rynku. Jest to młody samochód, więc jeżeli został sprowadzony do Polski, to musiał być albo rozbity, albo uszkodzony. O samochodach sprowadzonych znajdziesz więcej informacji w naszym artykule o dekoderze VIN. samochód do 30 tys – Volkswagen Golf VI Oczywiście w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć Golfa, który zalicza się do kompaktów. Bez problemu do 30 tys znajdziesz egzemplarze z lat 2011 – 2013. Jak na samochód do 30 tys nie odznacza się ciekawym wyglądem, ale to już bardziej kwestia gustu. Występuje w wersjach hatchback (trzy lub pięciodrzwiowych), kombi, plus, sedan (Jetta) oraz kabriolet (Eos). Bagażnik w wersji hatchback ma pojemność od 350 litrów, natomiast kombi od 505 litrów. Czwarta i piąta generacja Golfa borykała się z szybkim ubytkiem lakieru na przyciskach i przełącznikach. Natomiast w szóstej generacji problem ten zlikwidowano. Wnętrze nawiązuje do swojego poprzednika, także już na pierwsze spojrzenie widać, że jest to Golf. Jak to w Volkswagenach, bywają problemy z modułem komfortu, którego naprawa nie jest droga. Modułowi komfortu poświęciliśmy odrębny artykuł. Golf od wielu lat jest liderem kompaktów, także z częściami zamiennymi nie będziesz mieć problemów. W budżecie do 30 tys. dominują dwie jednostki: 16V TSI oraz wysokoprężny TDI. Silnik TSI to czterocylindrowa jednostka, która generuje 122 KM. Ten sam silnik występował w Golfie V w odmianach 140 i 170 KM i był bardzo awaryjny. Jednostka przeszła modernizacje i od 2010 roku nie jest już tak kłopotliwa. Posiada turbosprężarkę i bezpośredni wtrysk paliwa, do którego nie zaleca się montowania instalacji gazowej. Na pewno trwalszą i mniej kosztowną w serwisowaniu jest podstawowa jednostka MPI, która jednak nie zachwyca swoimi osiągami. Silnik TDI to czterocylindrowa jednostka generująca moc 105 KM. Posiada filtr cząstek stałych i turbosprężarkę ze zmienną geometrią. Jej główną wadą są wyższe koszty napraw przy ewentualnych awariach oraz skomplikowana konstrukcja. Zaletą natomiast lepszy moment obrotowy oraz generowanie wyższych mocy. Sprzęgło ma koło dwumasowe, które nie zużywa się przedwcześnie. Przed oględzinami, przeczytaj o tym jak sprawdzić sprzęgło podczas jazdy próbnej, aby uniknąć na wstępie wysokich kosztów. Układ wtryskowy nie jest mocną stroną tego silnika, a wtryski na dodatek są piezoelektryczny, które nie są naprawialne, dlatego warto uważać na jakość paliwa. Na Polskim rynku dominują egzemplarze z importu. Uważaj na sprowadzane Golfy, ponieważ wiele egzemplarzy jeździło w Niemieckich flotach, a w szczególności te z silnikiem TDI w odmianie kombi. samochód do 30 tys – Seat Altea XL Seat Altea to minivan klasy kompaktowej stylizowany na sportowego rodzinnego VANa. Na rynku dostępne są 2 wersje nadwozia: standardowa oraz powiększona o oznaczeniu XL. Egzemplarze w standardowej wersji nadwozia spokojnie kupisz do 20 tys., dlatego w tym artykule opiszę droższą wersję XL. Do 30 tys. znajdziesz zadbane egzemplarze z 2009, 2010 i 2011 r. Warto, abyś wziął pod uwagę egzemplarze nie starsze niż z 2009 r., ponieważ model ten właśnie w tym roku przeszedł lifting, w którym zlikwidowano wiele usterek, poprawiono jakość plastików, zmieniono silniki oraz wygląd. Seata Altea XL występuje również w uterenowionej wersji Freetrack z napędem 4×4, z powiększonym prześwitem oraz dodatkowymi czarnymi elementami na zderzakach, progach i nadkolach. Model ten dzieli płytę podłogową (PQ35) z Audi a3, Seatem Leonem II, Skodą Octavią II i Golfem V. Co ciekawe, drugi rząd siedzeń jest regulowany i można go przesuwać o 160 mm, dzięki czemu zwiększa się przestrzeń na nogi pasażerów lub pojemność bagażnika. Bagażnik przy rozłożonej kanapie ma pojemność od 532 l do 635 l, natomiast przy złożonej 1604 l. Każdy egzemplarz posiada relingi dachowe, na które można przymocować bagażnik dachowy i jeszcze bardziej powiększyć przestrzeń załadunkową. W budżecie mieszczącym się w 30 tys. króluje wolnossący silnik benzynowy MPI o mocy 102 KM oraz dwa wysokoprężne: TDI CR o mocy 105 KM oraz TDI CR o mocy 140 KM. Silnik benzynowy MPI to trwała, niewysilona konstrukcja połączona z 5-cio biegową manualną skrzynią biegów. Silnik o mocy 102 KM i 148 Nm rozpędza ten samochód w 13 s do setki, co nie jest zadowalającym wynikiem. Silnik jest paliwożerny, więc wiele użytkowników decyduje się na założenie instalacji gazowej, aby zmniejszyć koszty przejazdu. Silnik TDI CR CBDB jest zestrojony z 6-cio biegową manualną skrzynią biegów lub automatyczną DSG. W 2009 r. został zmodernizowany i ulepszony Silnik ma układ wtryskowy Common Rail, wtryski piezoeletryczne firmy Bosh, filtr DPF, sprzęgło z kołem dwumasowym oraz turbinę ze zmienną geometrią łopatek. Uważaj jednak na silnik TDI PD 140 KM, który był montowany w Altea przed liftingiem (na pompowtryskach), ponieważ posiadał wiele wad konstrukcyjnych np. pękające głowice. Silnik diesla TDI CR CAYC to ta sama jednostka co w poprzednim punkcie (Golf VI). W ogłoszeniach dominują egzemplarze pochodzące z Niemiec, dlatego zwróć uwagę na to, czy samochód przeszedł naprawy blacharsko-lakiernicze, w szczególności, że jest to samochód rodzinny i zwykle przewożone są w nim dzieci. Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się, jak krok po kroku sprawdzić samochód używany przed kupnem, zajrzyj do naszej książki „Od ogłoszenia do kupienia, czyli jak kupić sprawny i bezwypadkowy samochód„ samochód do 30 tys – BMW serii 3 e90 Tym modelem wchodzimy w klasę średnią. Dostępne są cztery wersje nadwoziowe, czyli sedan (e90), touring (e91), coupe (e92) i kabriolet (e93). Jak na BMW przystało, e90 standardowo jest napędzana na tylną oś, lub 4×4 zwanym Xdrive, co daje mnóstwo frajdy z jazdy. Występują skrzynie manualne i automatyczne, a do wyboru jest ponad 30 silników. Jednak, warto wspomnieć, że przedział cenowy e90 jest ogromny! Najtańsze egzemplarze kosztują 15 tys, natomiast najdroższe ponad 120 tys. Jako samochód do 30 tys, znajdziesz egzemplarze z lat 2010 i 2011, które pod maską mają głównie silniki wysokoprężne. Dwa najpopularniejsze silniki to N47 D20 o mocy 143KM (ozaczenie 318d), oraz N47 D20 o mocy 177 lub 184KM (oznaczenie 320d). Pierwszy silnik ma oznaczenie 318d. Przyspiesza od 0 – 100 km/h w 8,3 s, co pozwala na komfortową jazdę nawet na autostradzie. Rozrząd na łańcuchu umiejscowiony jest od strony skrzyni biegów, więc naprawa nie należy do najtańszych. Dodatkowo jednostka ta ma wadliwe napinacze oraz ślizgi, które doprowadzają do rozciągania się łańcucha rozrządu, co wiąże się z wysokimi kosztami. W tym silniku występuje układ wtryskowy z wtryskiwaczami elektromagnetycznymi, więc da się je zregenerować. Turbosprężarka ma zmienną geometrię łopatek, więc naprawa nie należy do najtańszych, a jej trwałość nie jest na wysokim poziomie. Kolejną usterką są pękające klapy wirowe, które wpadają do cylindrów, dlatego po zakupie warto je zaślepić. Drugi silnik o oznaczeniu 320d i mocy 177 lub 184 km ma podobne usterki jak poprzednik. Zmieniono w nim wtryskiwacze z elektromagnetycznych na piezoelektryczne firmy Bosch o ciśnieniu 1800/2000 bar. Plusem zastosowania takiego układu jest bardziej precyzyjne dawkowanie paliwa, jednak wtryski te są wrażliwe na paliwo i praktycznie nienaprawialne. Mimo wad tych silników wiele osób przejeżdża nimi mnóstwo kilometrów bez poważniejszych awarii. Podstawa to kupić bezwypadkowy i niewysłużony egzemplarz. W przypadku e90 większość egzemplarzy pochodzi z zachodniego rynku, dlatego warto dokładnie sprawdzić ich przebieg. Wiele z nich ma zapisaną historię uszkodzeń i przebieg w dekoderze. Jak sprawdzić te dane, znajdziesz w artykule o przebiegu po numerze VIN oraz historii internetowej samochodu. BMW to wyższa klasa samochodu niż omawiani poprzednicy. Serwis będzie kosztował więcej niż Fiesty, czy Corsy, ale komfort jazdy jest na znacznie wyższym poziomie. samochód do 30 tys – Audi A4 B8 A4 B8 występuje w wersji avant (kombi), limousine (sedan) oraz allroad. Avant i allroad są pięciodrzwiowe, natomiast wersja limousine jest czterodrzwiowa. Dostępne są aż cztery rodzaje skrzyni biegów. Pierwsza to sześciobiegowa skrzynia manualna, druga to sześciobiegowy klasyczny automat o nazwie tiptronic, trzecia to siedmiobiegowy dwusprzęgłowy automat o nazwie s-tronic (nazywany DSG) oraz czwarty to bezstopniowy automat o nazwie multitronic CVT. Ta ostatnia jest dosyć awaryjna, a jej naprawy nie należą do najtańszych. Większość A4 ma napęd na przód, ale są również egzemplarze ze stałym napędem 4×4 zwanym quattro. Do 30 tys, zł powinieneś znaleźć dobry egzemplarz z roku 2009 oraz 2010. Większość egzemplarzy pochodzi z rynku Niemieckiego, a co za tym idzie, jest dobrze wyposażona. Plastiki są dobrej jakości, a lakier, nie wyciera się z z przycisków i pokręteł, przez co ciężko po wnętrzu oszacować faktyczny przebieg. Karoseria jest dobrze zabezpieczona przed korozją, więc jeżeli zauważysz rdze to znak, że element mógł mieć naprawy blacharsko-lakiernicze. Sylwetka Audi nie starzeje się, przez co wygląda na o wiele droższy samochód. Zarówno z przodu, jak i z tyłu zastosowano zawieszenie wielowahaczowe, które gwarantuje dobre prowadzenie auta. W budżecie do 30 tys dominuje jednostka wysokoprężna TDI CR o oznaczeniu CAGA lub CJCA. Jednostka generuje moc 140 lub 143 KM. Wyposażona jest w osprzęt typowy dla nowszego diesla, czyli sprzęgło z kołem dwumasowym, filtr cząstek stałych, turbinę ze zmienną geometrią i wtryski piezoelektryczne, które nie są naprawialne. Jednostka jest dynamiczna i oszczędna, a jej praca jest cichsza w porównaniu do poprzedniczki. Części nie należą do najtańszych, ale należny pamiętać, że nie jest to samochód z segmentu A. samochód do 30 tys – Volvo S80 II Volvo występuje tylko w wersji sedan. W budżecie mieszczącym się w 30 tys, powinieneś znaleźć dobry egzemplarz z lat 2008-2010. Jest to model należący do wyższej klasy średniej, który zapewnia komfortowe podróżowanie. W latach 1999-2010 Volvo częściowo należało do Forda, wskutek czego S80 dzieli płytę podłogową np. z Fordem Mondeo mk4. Powłoka lakiernicza jest trwała i ma dobre zabezpieczenie antykorozyjne, dlatego każda oznaka korozji powinna wzbudzić Twoją czujność. Jak na samochód do 30 tys, Volvo prezentuje się całkiem dostojnie. Ma klasyczną linię nadwozia, stonowane i trwałe wnętrze. Fotele zarówno z przodu, jak i z tyłu są bardzo wygodne. Pasażerowie siedzący na tylnej kanapie, mają dodatkowe nawiewy mieszczące się w słupku B, osobne oświetlenie i komfortowy podłokietnik. W Volvo S80 jest możliwość złożenia przedniego fotela, co zwiększa przestrzeń dla pasażerów siedzących z tyłu. W tym budżecie znajdziesz głównie dwie jednostki wysokoprężne: silnik D 20V o oznaczeniu D5 244T5 oraz D5 20Vo oznaczeniu D5 244T4. Są to jednostki pięciocylindrowe generujące moc 163 i 185 KM. To typowe diesle, więc posiadają koło dwumasowe, turbinę ze zmienną geometrią łopatek chłodzoną cieczą, filtr cząstek stałych i wtryski piezoelektryczne. Ich największą zaletą jest precyzyjne dawkowanie paliwa proporcjonalne do obciążenia silnika. Tak samo, jak w Bmw e90 bywają przypadki uszkodzenia klap w kolektorze dolotowym, które wpadają do cylindrów. Utrzymanie S80 nie jest ani drogie, ani tanie. Przykładowo: wymiana kompletnego rozrządu to koszt 700 zł, a dwumas to 3 000 zł. Jednostka charakteryzuje się niską awaryjnością, oraz długą żywotnością, więc bezproblemowo pokonuje przebiegi powyżej 500 tys kilometrów Jaki samochód do 30 tys jest najlepszy? Powyższe propozycje nie będą sprawiały Ci problemów pod warunkiem, że były regularnie serwisowane i są bezwypadkowe. Sprawdziliśmy już wiele samochodów przed zakupem i otwarcie musimy przyznać, że około 95% importowanych samochodów jest po mniejszych lub większych przejściach. Te pozostałe 5% to auta sprowadzone dla siebie lub znikome wyjątki. Wystarczy, że porównasz ceny takich samych modeli ze stron Niemieckich i Polskich, to zauważysz, że w Polsce te same auta będące już po opłatach są tańsze.. dlaczego? bo Polacy kupują same rozbite albo uszkodzone „okazje”. Za przykład posłużę się jednym z aut, które jest w zestawieniu. Przypadek ten nie jest drastyczny, ale obrazuje rzeczywistość. Opel Corsa E wyprodukowana w 2017 r. Przebieg: niecałe 2 tys km. Samochód obecnie wygląda tak: a jeszcze w październiku 2017 r wyglądał tak: Co się z nim działo w międzyczasie? pewnie stał na placu czekając na nowego nabywcę, który go naprawi. Oczywiście takie samochody przeważnie stoją pod gołym niebem, więc pada na nie deszcz, śnieg, grat… a latem przypieka słońce. Tym przykładem chce Ci tylko zobrazować, jak ważne jest sprawdzanie samochodu, a nie kupowanie go oczami. Do tego wpisu „Jaki samochód do 30 tys” będę regularnie dodawać kolejne propozycje aut, tak aby każdy znalazł coś dla siebie. Zobacz również wskazówki przydatne podczas sprawdzania samochodu na podstawie oględzin: Citroena C5 BMW e90 Skody Octavii Golfa V Naucz się sprawdzać samochód przed kupnem: Książka „Od ogłoszenia do kupienia, czyli jak kupić sprawny i bezwypadkowy samochód”
Seat Tarraco. SUV Seata goni Santa Fe pod względem długości (4,74 cm), wygrywa pod względem rozstawu osi (2,79 m) za to zdecydowanie przegrywa na szerokość (1,84 m). Jeśli więc chcemy wozić z tyłu trójkę rosłych nastolatków, to niekoniecznie będzie to jakiś super idealny wybór. Trzech fotelików też tutaj nie zmieścimy, a i
Nissan QashqaiPopularne obecnie kompaktowe SUV-y pojawiły się na rynku stosunkowo niedawno. Ciężko więc jest znaleźć używaną ofertę w dobrej cenie. Ale jest to możliwe. Przedstawiamy 5 SUV-ów w przedziale cenowym – do 35 000 oszalał na punkcie nieco podniesionych i bojowo stylizowanych SUV-ów, które mimo swojego podobieństwa do aut terenowych, poza asfalt raczej się nie nadają. Jednak nie o to chodziło nabywcom. Spodobała im się uniwersalność, jaką im daje auto typu SUV – wystarczająca przestronność, przyzwoite osiągi, modna stylizacja, a przy tym fakt, że taki samochód sprawdza się podczas sporadycznego poruszania się po nieutwardzonych zadanie – SUV do 35 000 złWraz z biegiem lat klienci zaczęli oczekiwać od SUV-ów coraz większej funkcjonalności. Nie inaczej jest na rynku wtórnym. Mimo, że rządzi się swoimi prawami, używany SUV również musi mało palić, zapewniać dobre komfort podróżowania i osiągi, umiejętnie łączyć cechy kompaktu, terenówki i minivana, a jego eksploatacja nie może pochłaniać dużo z portfela. Rynek aut używanych wręcz kipi od reprezentantów SUV-ów, ale w budżecie do 35 tysięcy złotych nie kupimy każdego z nich. Przedstawiamy 5 najciekawszych propozycji spełniających wymagania użytkowników, będących jednocześnie do kupienia w rozsądnej SUV-y – dane techniczneMarka, modelDacia DusterFiat SediciMitsubishi OutlanderNissan QashqaiPeugeot 3008Lata produkcjiOd 20102005-20142006-20132007-20132009-2016Polecana HdiMoc maksymalna105 KM120 KM140 KM150 KM150 KMPrzysp. 0-100 km/h11,8 s10,1 s12,3 s10,5 s9,7 sPrędkość km/h195 km/h187 km/h191 km/h195 km/hŚr. zuż. paliwa7,1 l/100 km5,9 l/100 km6,7 l/100 km6,6 l/100 km5,6 l/100 kmCenyod 26 000 złod 18 000 złod 27 000 złod 30 000 złod 30 000 złDacia DusterLata produkcji: od 2010 Ceny: od 26 000 zł Polecana wersja: KMTo najtańsza propozycja w zestawieniu. Kompaktowy SUV Dacii ma już siedmioletni staż na rynku, a wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością nawet w salonach. Nic dziwnego – od początku był dostępny w wyjątkowo atrakcyjnej cenie, dzięki czemu zakup z drugiej ręki jest jeszcze większą okazją. Samochód ma duży prześwit (21 cm), a przez to nawet w odmianach przednionapędowych spisuje się przyzwoicie także w lekkim terenie. Pod maską nie znajdziemy mocnych silników ( lub diesle dCi), ale oba wykazują się przyzwoitą trwałością. Benzynowa oferta jest jednak bardziej kusząca, bo bez problemu znosi LPG i taniej ją naprawimy. Jeśli komuś nie będą przeszkadzać tanie plastiki w środku i niewygórowane osiągi – Duster jest idealną SediciLata produkcji: 2005-2014 Polecana wersja: Multijet Ceny: od 18 000 złFiat Sedici jest bliźniakiem konstrukcyjnym Suzuki SX4, w obu występują także te same silniki. Benzynowy stworzony przez inżynierów Suzuki, wyróżnia się ponadprzeciętną niezawodnością. Fiatowskie diesle (po liftingu Multijet) też są trwałe, choć wymagają nieco większej troski. W przypadku Sedici/SX4 śmiało można polecić odmiany z napędem 4×4, przede wszystkim dlatego, że nie będą droższe w eksploatacji. Na zakup tych wersji trzeba jednak przygotować dodatkowe tysiące. Produkt Fiata i Suzuki to świetna propozycja do miasta – jest mniejszy od typowych kompaktowych SUV-ów, co niestety przekłada się na ograniczony bagażnik (270 litrów). Jeśli się na niego zdecydujemy, warto sprawdzić stan przekładni i sprzęgła (głównie w odmianach 4×4) i wykonać diagnostykę OutlanderLata produkcji: 2006-2013 Polecana wersja: DID Ceny: od 27 000 złTo największe i najprzestronniejsze auto w zestawieniu, występujące także w wersji 7-osobowej. Outlander drugiej generacji w porównaniu z rywalami wyróżnia się wysokim komfortem podróżowania, a w odmianach 4×4 (z dołączanym tylnym napędem) także przyzwoitymi właściwościami terenowymi. Jest też dobrze zabezpieczony antykorozyjnie, ale traci na wykończeniu wnętrza. Największy dylemat sprawi wybór wersji silnikowej, bo chociaż benzynowa jednostka nie psuje się zbyt często, odstrasza kupujących wysokim spalaniem. W przypadku diesli jest na odwrót – mało palą, ale nie będą bezawaryjne. Odmiana DID to konstrukcja Volkswagena, określana tam jako TDI. Mocniejsze DID natomiast są drogie w QashqaiLata produkcji: 2007-2013 Polecana wersja: dCi Ceny: od 30 000 złPrawdziwy hit nie tylko w Polsce – Qashqai momentalnie zawojował ulice i stał się ideałem pośród kompaktowych SUV-ów. Jako nowy zachwycał uniwersalnością. Przepisem na sukces okazało się być przestronne wnętrze, spory prześwit i dość mocne silniki. Po latach dochodzi do tego również dobra jakość wykonania i wciąż niestarzejący się wygląd. Kompaktowego SUV-a Nissana możemy kupić z napędem na przód lub na cztery koła ze sprzęgłem Haldex, które znajdziemy również w Dacii Duster. Jeśli komuś bardziej niż na osiągach zależy na bezstresowej jeździe, powinien wybrać podstawowego benzyniaka Diesle dCi po wielu modernizacjach zyskały na trwałości, ale w przypisanym budżecie można znaleźć Qashqaia ze znacznie mocniejszą, dwulitrową jednostką Renault. Cieszy się dobrą opinią i zapewnia znacznie lepsze 3008Lata produkcji: 2009-2016 Ceny: od 30 000 zł Polecana wersja: HDiSamochód jest dosyć świeżą konstrukcją na tle rywali (premiera w 2009 roku), a mimo tego mieści się w żądanym pułapie cenowym. Wszystko przez dużą utratę wartości aut Peugeota i, być może, nietypową stylizację. Oznacza to jednak tylko tyle, że „3008” oferuje bardzo dużo w niskiej cenie. Jest dobrze wykończony, nowoczesny i ma bogate wyposażenie (nawet szklany dach i skórzane fotele). Silnikowo także nie zawiedzie. W ogłoszeniach pełno nieco słabych HDi, jednak zapewnią one spokojną eksploatację. Mocniejszy diesel – HDi – również, ale trzeba przyjąć, że faktycznie będzie kosztował 35 tysięcy złotych. Wadą SUV-a Peugeota jest to, że napęd 4×4 zapewniał wyłącznie w odmianie hybrydowej. To jednak niszowa oferta, której nie polecamy.
Volvo XC90. To crossover średnich rozmiarów, który należy do grupy samochodów premium. SUV 7-osobowy do 30 tys. złotych to jedynie pierwsza generacja Volvo XC90. Mimo tego, że pojazd ma dosyć toporny kształt nadwozia, charakteryzuje się minimalizmem i zyskał wielu zwolenników na całym świecie.
Mały czy duży? Premium czy nie? Nowy SUV do 150 tys. zł – ta kwota daje dość duże pole manewru, jeśli chodzi o wybór modelu. W tej cenie oczywiście największy wybór będziemy mieć wśród przedstawicieli segmentu B i C, czyli kompaktowych crossoverów. Jeśli jednak nie mamy ambicji posiadania auta marki premium, z pewnością uda się znaleźć auto duże i przestronne. Wśród marek premium tj. Audi, Mercedes czy BMW znajdziemy modele nieduże, zazwyczaj o kompaktowych wymiarach. Z drugiej strony barykady stoi Hyundai, Kia, Skoda czy Peugeot z dość dużymi SUV-ami. Oferują one niezłe wyposażenie, ale nie dają poczucia posiadania auta z wyższej półki. Co więc wybrać i jakie auta możemy brać pod uwagę? SUV do 150 tys. zł. Audi Q3 od 136 500 zł Zaczynamy od dość wysokiej półki, a więc marki Audi, która nie słynie z oferowania atrakcyjnych cenowo modeli. Ale jeśli ktoś bardzo chciałby SUV-a z czterema pierścieniami, do wyboru ma w zasadzie dwa modele. W ofercie jest kompaktowe Q2 oraz nieco większe Q3. Q2 jest oczywiście tańsze, ale Q3 kusi większą przestrzenią wewnątrz. Tutaj startujemy od poziomu 136 500 zł za odmianę z konwencjonalnym nadwoziem oraz silnikiem o oznaczeniu 35 TFSI. Za odmianę Sportback z tym silnikiem trzeba zapłacić co najmniej 144 500 zł. Pod maską pracuje półtoralitrowa benzyna o mocy 150 KM z napędem na przednią oś i 6-biegowym manualem. Audi Q3 Jeśli zależy nam na przekładni automatycznej S tronic (7-biegowej), musimy dołożyć do kwoty 145 600 zł. Zostaje niewiele. Gdy zdecydujemy się na wersję wyposażenia Advanced, kwota podskakuje do 152 400 zł. Jeśli ktoś chciałby sportowy wygląd z pakietem S line, będzie musiał zrezygnować ze skrzyni automatycznej i zapłacić 147 700 zł. W zamian dostanie nieco utwardzone zawieszenie, cyfrowe zegary oraz ekran systemu info-rozrywki (MMI Radio Plus) o przekątnej 8,8 cala. Będzie także bluetooth, materiałowa tapicerka, 18-calowe felgi aluminiowe, manualną klimatyzację itp. Nie jest źle, ale pamiętajmy, że w Audi każdy dodatek jest kosztowny. Kwota 150 000 zł to próg minimum, który pozwala na wejście do świata premium ze skromnym wyposażeniem. BMW X2 od 120 000 zł Nieco większe pole manewru mamy w BMW, jeśli zdecydujemy się na model X2. To drugi od dołu model (X1 kosztuje co najmniej 117 000 zł). Za 120 000 zł otrzymujemy bazowy model Business Editions o oznaczeniu 18i. To oznacza silniki benzynowym o mocy 140 KM z manualną 6-biegową skrzynią. Jeśli postawimy na nieco wyższy wariant wyposażenia Standard z 7-biegową przekładnią automatyczną, będziemy musieli zapłacić już 148 050 zł. Spory skok. Za 150 500 zł kupimy model z silnikiem wysokoprężnym o oznaczeniu 16d i mocy 116 KM z manualną przekładnią. Nie oszukujmy się, nie jest to zbyt ciekawa propozycja. BMW X2 Jeśli ktoś poszukuje wyższych wariantów wyposażenia, nawet kosztem napędu, z podstawową benzyną i przekładnią manualną dostanie jeszcze wersję Advantage za 145 500 zł. W tej wersji otrzyma pakiet dodatkowych schowków i praktycznych dodatków tj. elastyczne siatki w oparciach foteli przednich, podwójne gniazdo USB typu C w konsoli tylnej, podłokietnik centralny z tyłu z 2 uchwytami na napoje czy też gniazdo 12V i siatkę mocującą w bagażniku. Będą również tryby jazdy, pakiet Active Guard tj. ostrzeganie przed kolizją, asystent uwagi oraz asystent hamowania awaryjnego. Ciekawostką są reflektory LED w rozszerzonym zakresie oraz reflektory przeciwmgielne również w technologii LED. Nie zabraknie również dwustrefowej klimatyzacji oraz systemu info-rozrywki z podstawowym systemem audio z 6 głośnikami. Auto stoi na 17-calowych felgach aluminiowych. SUV do 150 tys. zł. Mercedes-Benz GLA od 135 100 zł Propozycje modelu z segmentu premium zamkniemy Mercedesem GLA, czyli kompaktowym SUV-em niemieckiej marki, który bazuje na modelach Klasy A. Za 135 100 zł otrzymamy wersję benzynową 180 z silnikiem o mocy 136 KM z automatyczną 7-biegową przekładnią. Będzie to okaz ze skromnym wyposażeniem Business Style. Jak sama nazwa wskazuje, jest to odmiana celująca przede wszystkim w firmy i przedstawicieli handlowych. Największą zaletą jest oczywiście skrzynia automatyczna już w standardzie, ale poza tym trudno o ciekawe elementy. O wiele lepiej prezentuje się wersja Standard za 144 500 zł. Tutaj znajdziemy już pakiet oświetlenia i widoczności, kamerę cofania, pakiet ochronny Urban Guard z alarmem i rozszerzoną ochroną antykradzieżową, poduszkę kolanową dla kierowcy, tempomat, czy też światła w technologii LED. Mercedes-Benz GLA Są tryby jazdy, łopatki do zmiany biegów przy kierownicy, automatyczna klimatyzacja (1-strefowa), radio cyfrowe DAB oraz system multimedialny MBUX. Auto stoi na 17-calowych felgach. Nawet nieźle, jak na standardowe wyposażenie. A czy w cenie do 150 000 znajdziemy coś ciekawszego? Za 153 500 zł możemy zdecydować się na odmianę 180d czyli z 2-litrowym silnikiem wysokoprężnym oraz 8-biegową przekładnią automatyczną i z wyposażeniem Standard. Wybór jak widać nie powala, ale za 150 000 zł pozwala na zakup rozsądnie wyposażonego Mercedesa GLA z podstawowym silnikiem i skrzynią automatyczną. Nowy SUV do 150 tys. zł. Citroen C5 Aircross od 94 200 zł Kończymy z szaleństwami premium i schodzimy na ziemię. Już poniżej 100 000 złotych znajdziemy podstawową odmianę Citroena C5 Aircross z silnikiem PureTech o mocy 130 KM z manualną skrzynią 6-stopniową. Nie polecam jednak takiego rozwiązania z kilku powodów. Po pierwsze, silnik generujący 130 KM jest zdecydowanie za słaby dla rodzinnego SUV-a, szczególnie, jeśli myślimy o częstych wyjazdach z całą rodziną. Poza tym manualna przekładnia w Citroenie nie grzeszy precyzją i ciągłe machanie lewarkiem, a będzie to nagminne przy takiej mocy, potrafi skutecznie zniechęcić do jazdy i zabrać przyjemność z podróży tym skąd inąd niezwykle komfortowym autem. A komfort podróży to nie tylko fantastyczne resorowanie, z czego C5 Aircross jest znany, ale również elastyczny i dynamiczny silnik, automatyczna przekładnia i bogate wyposażenie. Dysponując kwotą około 150 000 zł możemy zaszaleć. Ba! Za 149 400 zł dostaniemy odmianę hybrydową plug in z wyposażeniem Feel. Pod maską pracuje układ generujący systemowe 225 KM a napęd na koła przekazuje 8-stopniowy automat. Nie jest to jednak – wbrew pozorom – rozwiązanie oszczędne i w testach wykazuje dość spory apetyt na paliwo, co w połączeniu z niewielkim bakiem gwarantuje częste wizyty na stacji benzynowej. Citroen C5 Aircross Także na dalekie wyjazdy W dalekich podróżach sprawdzi się model z silnikiem wysokoprężnym BlueHDI o mocy 177 KM z 8-biegowym automatem i z topowym wyposażeniem Shine. Cena – 147 500 zł. Tutaj w standardzie dostaniemy między innymi boczne dekory w kolorze czarnym, aluminiowe wstawki, relingi dachowe i słynne zawieszenie z amortyzatorami Progressive Hydraulic Cushions (PHC). Oprócz tego dostaniemy system Citroen Connect Box, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, alarm ryzyka kolizji, aktywny asystent pasa ruchu, tempomat, kamerę cofania oraz pełne podświetlenie wnętrza LED. Na uwagę zasługują też przednie reflektory Full LED, cyfrowy zestaw wskaźników 12 cali, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna i mnóstwo innych przydatnych gadżetów. Za 141 000 zł dostaniemy ten sam wariant wyposażenia ze 180-konną jednostką benzynową PureTech. Tutaj możemy już pokusić się o dodatki w postaci perłowego lakieru za 3500 zł oraz 19-calowych felg za 1700 złotych. Dla estetów jest też skórzana tapicerka za 8500 złotych. Ciekawie prezentuje się opcja z panoramicznym dachem i podświetleniem LED w obwódce za 4500 zł. Jak widać opcji jest mnóstwo, a za 150 000 zł można skonfigurować naprawdę suto wyposażone auto. SUV do 150 tys. zł. Ford Kuga od 107 900 zł Kolejna propozycja to nowy Ford Kuga. Cena tego SUV-a startuje od 107 900 zł, a więc sporo poniżej naszego limitu. To zwiastuje sporo możliwości konfiguracji oraz wyboru wersji wg. własnych preferencji. Podstawową wersję Trend z silnikiem EcoBoost o mocy 130 KM oraz manualną skrzynią 6-biegową już na starcie należy wyeliminować. Skromne wyposażenie, za mało mocy (w końcu to spore auto) oraz manualna przekładnia – to nie daje radości z jazdy. Ford Kuga O wiele ciekawsza jest odmiana Titanium z napędem AWD, silnikiem wysokoprężnym EcoBlue o mocy 190 KM oraz 8-biegową skrzynią automatyczną. Taki SUV kosztuje 151 530 zł i jest zdecydowanie warte tych pieniędzy. Na wstępie dostajemy system wyboru trybów jazdy tj. normalny, eko, sportowy, śliska nawierzchnia oraz głęboki śnieg/piasek. Oprócz tego dostajemy autoalarm, system bezkluczykowy, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, elektryczny hamulec postojowy, pełny system wsparcia i bezpieczeństwa tj. asystent pasa, system wspomagający uniknąć kolizji, tempomat, czujniki deszczu i zmierzchu, oświetlenie nastrojowe LED, światła do jazdy dziennej LED, dwustrefową klimatyzację automatyczną czy też system info-rozrywki SYNC3 z nawigacją i 6 głośnikami. Na dodatki niestety nie zostanie. Na dodatki zostanie, jeśli wybierzemy odmianę Titanium, ale z innym napędem. A konkretniej układem hybrydowym FHEV o mocy 190 KM za 139 800 zł. W wyposażeniu znajdziemy to, co w wyżej opisanym modelu, ale dodatkowo możemy zainwestować np. w dach panoramiczny za 6100 zł lub 20-calowe felgi za 8500 zł. Ciekawą opcją jest także topowa odmiana Vignale za 147 800 zł (140 950 zł w promocji). W wyposażeniu znajdziemy niemal wszystko, choć jak możecie się domyślić, w tej kwocie coś musiało ucierpieć. Tak, jest to silnik EcoBoost o mocy 150 KM oraz manualna przekładnia 6-biegowa. Tak czy inaczej możliwości jest mnóstwo i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Seat Tarraco od 113 600 zł Kolejna propozycja skierowana jest przede wszystkim do tych, którzy wymagają przestrzeni. Seat Tarraco tej przestrzeni ma mnóstwo, a w niektórych wersjach wyposażenia może być nawet 7-osobowy! Za 113 600 zł dostaniemy model z silnikiem EcoTSI o mocy 150 KM z manualną 6-biegową przekładnią i z wyposażeniem Style. Za ten sam model, ale z wyposażeniem Xcellence trzeba zapłacić 134 500 zł. Co dostajemy w zamian? Seat Tarraco Otóż w wyposażeniu standardowym Xcellence znajdziemy pakiet pełnego oświetlenia LED tj. światła przednie LED, tylne LED, kierunkowskazy dynamiczne etc. Oprócz tego dostajemy pakiet czujników zmierzchu i deszczu, asystent pasa ruchu, aktywny tempomat i asystent świateł drogowych. Jest też pełen pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami oraz zewnętrznymi miejscami na kanapie. Oprócz tego w wyposażeniu jest 7 poduszek, tryby jazdy, asystent parkowania z czujnikami oraz kamera cofania. Różnicę w cenie do 150 000 zł można zainwestować w elementy upiększające. Warto wybrać metalizowany lakier za 3483 zł, 20-calowe felgi za 3262 zł bądź skórzaną tapicerkę za 3110 zł. Ciekawą alternatywą jest wersja z silnikiem wysokoprężnym TDI o mocy 150 KM, automatyczną 7-biegową skrzynią DSG. Taki model z wyposażeniem Style kosztuje 135 200 zł. Pozostałą kwotę możemy zainwestować np. w pakiet wspomagania jazdy Comfort Assistant (aktywny tempomat, asystent świateł drogowych, system monitorowania martwego pola itp.) za 3101 złotych. Warto zainwestować w pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami za 1223 zł czy też wspomniany trzeci rząd siedzeń za 3504 zł. SUV do 150 tys. zł. SsangYong Rexton od 134 900 zł Na koniec pewne zaskoczenie, a więc marka, o której mało kto myśli podczas zakupu. Wystarczy jednak przełamać opór i wybrać się na jazdę próbną. Wielu jest w sporym szoku. Dlaczego? Ta niszowa i postrzegana z dystansem marka może oferować naprawdę wiele w kwocie, która dla innych producentów bywa wyjściowa. Za co najmniej 134 900 zł otrzymujemy bowiem ogromnego SUV-a marki SsangYong. Poza tym model Rexton właśnie przeszedł kurację odświeżającą, która poprawiła wygląd i dodała do wnętrza wiele ciekawych dodatków. SsangYong Rexton Za tą kwotę dostajemy auto z silnikiem e-XDi220 o mocy 181 KM z manualną skrzynią 6-biegową i wyposażeniem Crystal. Warto jednak dopłacić i wybrać wersję z 7-biegowym automatem, który znacząco poprawia komfort jazdy tym dostojnym autem. Za 145 900 zł otrzymujemy bowiem auto, które w standardzie posiada relingi dachowe, elektryczny hamulec postojowy oraz czujniki parkowania. Dostaniemy również tempomat, czujniki zmierzchu i deszczu, światła do jazdy dziennej LED, manualną klimatyzację, bluetooth, kamerę cofania oraz 17-calowe felgi. Jeśli zrezygnujemy z automatycznej skrzyni biegów, za 144 900 zł otrzymamy tą samą wersję z napędem na wszystkie koła. W wyposażeniu opcjonalnym znajdziemy między innymi lakier metalik za 3000 zł oraz siedzenia w 3 rzędzie za 4000 zł. Możemy też dokupić nawigację GPS za 3000 zł. To bardzo niedoceniany SUV, który oferuje świetny komfort oraz mnóstwo przestrzeni.
Pierwsza generacja tej odsłony obecna była na rynku już w latach 2008-2013, a auto to było pierwszym w Europie SUV-em segmentu C Forda. Do dziś cieszy się ogromną popularnością na rynku wtórnym, a wszyscy ci, którzy zastanawiają się jaki używany SUV do 50 tys. zł wybrać, mogą spokojnie postawić właśnie na Kugę.
Wyniki sprzedaży nowych aut nie pozostawiają złudzeń – Polacy coraz bardziej kochają SUV-y. Oczywiście rosnąca sprzedaż aut z tego segmentu przekłada się także na coraz większą dostępność tych samochodów na rynku wtórnym. Dzięki modzie na miniaturyzację silników na rynku używanych ekonomicznych SUV-ów mamy do wyboru kilka ciekawych propozycji, które szerzej opisujemy poniżej. Ważna uwaga – silniki małolitrażowe „preferują” kierowców, którzy jeżdżą spokojnie i nie wciskają pedału gazu do podłogi – i to właśnie oni będą najbardziej zadowoleni z wyboru samochodu z tego typu jednostką napędową. 1. Audi Q2 TFSI 116 KM (od 2017 do dzisiaj) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,1 l/100kmEmisja CO2: 108 g/kmTo najmniejszy członek rodziny Q w swojej podstawowej wersji. Zarazem jest to najbardziej ekonomiczna opcja w kategorii premium crossover. Turbodoładowany silnik o pojemności 998 cm3 może zdawać się zbyt małą jednostką. Jednak 116 KM wraz z sześciobiegową skrzynią biegów zupełnie wystarczy, aby to dość lekkie auto (ważące 1280 kg) rozpędzić do 100 km/h w 10,1 s. Natomiast maksymalna prędkość to 200 km/h. Używane Audi Q2 TFSI – średnie ceny: od 85 000 zł (rocznik 2016) do 95 000 zł (rocznik 2019) 2. SEAT Ateca TSI 115 KM (od 2017 do dzisiaj) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,2 l/100kmEmisja CO2: 119 g/kmVolkswagenowskie silniki TSI u niektórych budzą niepokój. Faktycznie, pierwsza seria silników (oznaczonych jako EA111) była problematyczna, jednak druga seria (EA211), produkowana od 2012 roku jest już godna polecenia. Dlatego zakup Seata Ateca z silnikiem TSI nie wiąże się z ryzykiem ciągłych napraw. Co więcej, SUV z tą jednostką pali 5,2 litra „na setkę”. I jest to naprawdę zacny wynik, do tego osiągi tego silnika pozwalają na całkiem żwawą jazdę (Ateca jest dość lekkim samochodem jak na swoją klasę, ważącym 1280 kg.). Jednak spalanie to nie jedyny parametr określany w litrach, który wyróżnia ten model. Seat Ateca dysponuje także wyjątkowo dużym (jak na gabaryty samochodu) bagażnikiem o pojemności 510 litrów. Używany SEAT Ateca TSI – średnie ceny: od 66 000 zł (rocznik 2017) do 85 000 zł (rocznik 2019) Czytaj więcej: Ile trzeba zapłacić za kompaktowy SUV z ponad 500-litrowym bagażnikiem? 3. Peugeot 3008 PureTech (od 2016 do dzisiaj) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,2 l/100kmEmisja CO2: 120 g/kmNowy Peugeot 3008 to nie tylko piękny i ekonomiczny SUV, ale także doskonały jakościowo samochód rodzinny, wyposażony w najnowocześniejszą technologię i oszczędne silniki. W tym konkretnym przypadku mamy na myśli 3-cylindrowy silnik benzynowy PureTech, dostępny w ofercie Peugeota. Jest on doskonałym wyborem, zarówno do jazdy w mieście, jak i na dłuższe podróże. Ten niepozorny silnik o mocy 130 KM i 230 Nm momentu obrotowego z łatwością radzi sobie z ważącym 1390 kg pojazdem. Peugeot 3008, zgodnie z deklaracją producenta, w cyklu mieszanym spala niewiele ponad 5 litrów benzyny. Te oficjalne dane niewiele odbiegają od rzeczywistości – bazując na opiniach użytkowników, osiągnięcie spalania oscylującego w okolicach 6 litrów w cyklu mieszanym nie stanowi problemu. Jednostki PureTech wywodzą się od równie oszczędnych silników VTi. Dlatego bardziej budżetową alternatywą dla Peugeota 3008 będzie Peugeot 2008 VTi z silnikiem o mocy 82 KM (produkowane w latach 2013-2016), ze średnim deklarowanym spalaniem w cyklu mieszanym na poziomie 4,9 l/100 km. Używany Peugeot 3008 PureTech – średnie ceny: od 55 000 zł (rocznik 2016) do 105 000 zł (rocznik 2019) 4. Renault Captur TCe 90 KM (2013-2019) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,4 l/100kmEmisja CO2: 123 g/kmW przypadku Renault Captur z małym silnikiem TCe spalanie utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. O ile nie jesteśmy fanami szybkiej jazdy w trasie możemy bez problemu osiągnąć spalanie w okolicach 6 l/100 km, a niektórym udaje się zejść poniżej tego poziomu. W standardowo wyposażonym Renault Captur znajdziemy tempomat, kamerę i radar cofania, system HSA, Bluetooth, system wspomagania ruszania pod górę. Używane Renault Captur TCe – średnie ceny: od 36 000 zł (rocznik 2013) do 61 000 zł (rocznik 2019) 5. Suzuki Vitara VVT 120 KM (2015-2018) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,5 l/100kmEmisja CO2: 130 g/kmTo jeden z najchętniej kupowanych SUV-ów w Polsce. Suzuki Vitara, po 18 latach przerwy, w 2015 roku wróciła do oferty japońskiego koncernu. Trzecia generacja Vitary powstała na płycie podłogowej Suzuki SX4 S-Cross, jednak mimo to SUV ten ma inny charakter – lepiej radzi sobie na nierównych nawierzchniach. Z drugiej strony jego wnętrze jest mniej „rodzinne”, dlatego przypadnie ono do gustu osobom lubiącym prostszy design. Druga różnica to jeszcze ekonomiczniejszy silnik. W trasie, o ile nie będziemy zbyt mocno wciskać gazu, można osiągnąć wynik na poziomie nawet 5,5 litra oraz poniżej 7 litrów w jeździe miejskiej. Używane Suzuki Vitara VVT – średnie ceny: od 56 000 zł (rocznik 2015) do 65 000 zł (rocznik 2018) 6. Nissan Qashqai DIG-T 115 KM (od 2013 do dzisiaj) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,6 l/100 kmEmisja CO2: 129 g/kmW 2013 roku zadebiutował na rynku Nissan Qashqai II, czyli kolejna odsłona światowego bestsellera japońskiego koncernu. Zmiany, poza wyglądem zewnętrznym i wewnętrznym, objęły także zwiększone gabaryty samochodu oraz dodanie do wyposażenia nowych aktywnych i pasywnych systemów bezpieczeństwa. W gamie silnikowej pojawił się także nowy czterocylindrowy silnik o pojemności 1199 cm3 i mocy 115 KM. Średnie deklarowane zużycie paliwa (5,6 l/100 km) jest do osiągnięcia przy oszczędnej jeździe „w trasie”. W jeździe po mieście spalanie wynosi o około 1,5 l więcej. Używany Nissan Qashqai – średnie ceny: od 55 000 zł (rocznik 2013) do 95 000 zł (rocznik 2019) 7. Suzuki SX4 S-Cross VVT 112 KM (2014-2016) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,7 l/100kmEmisja CO2: 135 g/kmSuzuki SX4 osiąga podobne spalanie co opisany wyżej kuzyn. Opcja dla osób ceniących spokojną jazdę po lepszych drogach, jednocześnie szukających wygodnego samochodu rodzinnego. Używane Suzuki SX4 S-Cross VVT – średnie ceny: od 47 000 zł (rocznik 2014) do 56 000 zł (rocznik 2016) 8. Hyundai Kona T-GDI 120 KM (2017-2020) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,8 l/100kmEmisja CO2: 129 g/kmCzas na propozycję z Korei. Hyundai Kona swoim charakterystycznym przodem niektórych odstrasza, innych przekonuje. Jedno jest pewne: na pewno wyróżnia się z tłumu i jest „jakiś”. Co z jego gamą silników? Litrowy, turbodoładowany motor o mocy 120 KM ma trzy cylindry i zapewnia bardzo rozsądne spalanie, choć nie można powiedzieć, żeby był szybki (setka w 12 sekund). Na szczęście w gamie Kony jest też mocniejszy, 177-konny motor. Pytanie, co jest ważniejsze: osiągi czy oszczędność? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam! Używany Hyundai Kona T-GDI 120 KM: ceny od 60 tysięcy złotych (rok 2018) 9. Mitsubishi ASX 117 KM (2016-2019 r) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,8 l/100kmEmisja CO2: 135 g/kmJapońska propozycja spod znaku Mitsubishi to gratka dla miłośników jednostek wolnossących. Jego motor o pojemności 1600 centymetrów sześciennych nie jest wspomagany turbosprężarką. Jak widać, mimo tego jest w stanie osiągnąć bardzo niskie spalanie. Warunkiem jest rozsądna jazda i niezbyt częste korzystanie z okolic czerwonego pola na obrotomierzu. Niestety, brak turbo i moc 117 KM oznacza, że ASX nie zapewnia zachwycających osiągów. 100 km/h w 11,5 s nie zadowoli kierowców, którym zależy na dynamicznej jeździe. W zamian: bardzo dobra trwałość i prosta konstrukcja silnika. Używane Mitsubishi ASX 117 KM – średnia cena: od 45 900 zł (rok 2016) 10. Τoyota C–HR Τurbo 116 KM (od 2016 do dzisiaj) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 5,9 l/100kmEmisja CO2: 135 g/kmTo model, przy którym Toyota porzuciła swój konserwatyzm. Honda C-HR przypomina bardziej samochód koncepcyjny niż seryjne auto i z takim wyglądem zawsze jest w centrum uwagi. Rzeczywiste spalanie względem deklaracji producenta może się różnić o około litr, choć przy oszczędnej jeździe można osiągnąć wynik nawet niższy od deklarowanego. Nawet przy takim założeniu Toyota C-HR z silnikiem Turbo to dalej bardzo atrakcyjna propozycja. Fun fact: Magazyn Playboy Polska przyznał temu modelowi tytuł Samochodu Roku 2017. Używana Τoyota C–HR Τurbo – średnia cena: od 84 000 zł (rocznik 2016) 11. Skoda Kodiaq TSI 125 KM (od 2016 roku) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 6 l/100kmEmisja CO2: 163 g/kmTen siedmioosobowy SUV w najbardziej ekonomicznej wersji napędzany jest volkswagenowską jednostką TSI. Z pewnością nie jest to opcja dla osób lubiących sportowy styl jazdy (rozpędzenie „do setki” ważącej ponad półtorej tony Skody Kodiaq zajmuje prawie 11 sekund). Ale docenią ją wszyscy ci, którym zależy rozglądają się za ekonomicznym SUV-em i nie zdradzają ambicji rajdowych. Używana Skoda Kodiaq TSI – średnia cena: od 92 000 zł (rocznik 2016) 12. Fiat 500X Multiair 140 KM (2014-2018 r) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 6 l/100kmEmisja CO2: 139 g/kmWłoski crossover prawdopodobnie wygrałby z większością opisanych tu samochodów pod względem stylu. Designerom Fiata udało się połączyć klimat retro z nowoczesnością. 500X jest też ceniony za niezłe prowadzenie. Silnik turbo o nazwie handlowej Multiair gwarantuje mu dobre osiągi przy rozsądnym zużyciu benzyny. Setka w nieco mniej niż 10 sekund, a do tego średnio tylko sześć litrów paliwa na sto kilometrów: to brzmi nieźle. A wygląda jeszcze lepiej! Dla tych, którzy cenią sobie mocniejsze wrażenia, w gamie Fiata przewidziano jeszcze tę samą jednostkę w jeszcze mocniejszym wariancie o mocy 170 KM. Trzeba się wtedy pogodzić z nieco większym spalaniem, choć – jak to zwykle bywa przy silnikach turbo – wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy. Używany Fiat 500X Multiair – średnia cena: od 46 000 zł (rok 2015) 13. Ford Kuga Ecoboost 150 KM (2016-2019) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 6,3 l/100kmEmisja CO2: 145 g/kmFord Kuga drugiej generacji słynie z bardzo dobrego, bezpośredniego prowadzenia. Jest to więc SUV dla osób, które nie chcą rezygnować z dobrych doznań na zakrętach. Ford zachowuje przy tym jednak dobry komfort jazdy. Co z osiągami? Jednostka Ecoboost o mocy 150 KM nie jest najmocniejsza w gamie, ale i tak zapewnia przyzwoite przyspieszenie (setka w nieco mniej niż 10 sekund). To dobry kompromis między wrażeniami z jazdy a oszczędnością paliwa. Ford jest też komfortowy. Używany Ford Kuga TSI – średnia cena: od 51 000 zł (2015 r.) 14. Volvo XC40 T3 163 KM (2018-) Deklarowane zużycie paliwa (cykl mieszany): 6,3 l/100kmEmisja CO2: 146 g/kmModny, stylowy crossover ze Szwecji zachwyca kanciastymi liniami i odważnymi połączeniami kolorystycznymi dachu z resztą nadwozia. Pod nazwą T3 kryje się trzycylindrowy silnik turbo o pojemności Ma dużą moc, która pozwala rozpędzić się XC40 do 100 km/h w 9,4 s. Oferuje też zupełnie zadowalająca kulturę pracy i zdaniem większości recenzentów, idealnie pasuje do Volvo XC40. Klimat premium: w standardzie, choć trzeba za niego dość słono zapłacić. W końcu to jeszcze młode auto. Świeżość jest w cenie! Używane Volvo XC40 T3 – cena od 118 000 zł (2018 r.) 15. Volkswagen Tiguan TSI 122 KM (2011-2016) Średnie zużycie paliwa: 6,5 l/100kmEmisja CO2: 152 gr/kmW tym przypadku volkswagenowski silnik TSI ma minimalnie mniejszą moc przy nieco większym zużyciu paliwa. Mimo wszystko to dalej bardzo dobry wynik, plasujący Volkswagena Tiguana na liście kompaktowych SUV-ów z najbardziej ekonomicznymi silnikami benzynowymi. Samochód przyśpiesza do 100 km/h w czasie minimalnie wyższym niż 10 sekund. Używany Volkswagen Tiguan TSI – średnia cena: od 42 800 zł (rocznik 2011) do 85 000 zł (rocznik 2016) *** Niech Twój nowy samochód będzie jednym z najbardziej ekonomicznych SUV-ów! W Spotawheel codziennie dokładnie sprawdzamy dziesiątki używanych aut. Do sprzedaży trafiają tylko te, które są bezwypadkowe, ze sprawdzonym przebiegiem i w idealnym stanie. Jak wyjechać od nas nowym używanym autem: Wybierasz go w naszym Centrum Jazd Testowych lub wybierz darmowy Zakup Zdalny z możliwością zwrotu do 14 go z bezpłatną gwarancją na okres do 5 lat. Ty i Twój samochód rozpoczynacie razem podróż życia!
KONTAKT BIZNESOWY: https://tosachiny.pl/ kontakt@tosachiny.pl Whatsapp/WeChat/Tel.: 0086 185 8894 7840TWITTER: https://twitter.com/ToSaChinyPOLUB NAS NA FACE
Tak jak wspominaliśmy we wstępie – w związku z ogromem i niezwykłym zróżnicowaniem dostępnych modeli, podzieliliśmy je wstępnie na 3 kategorie. W pierwszej z nich podpowiemy, który SUV do 30 tys. złotych najlepiej poradzi sobie w mieście. W drugiej skupimy się na nieco większych SUV-ach, dobrych dla rodziny lub na wakacyjny wyjazd. Każdy z tych samochodów powinien poradzić sobie z pięcioosobową rodziną i jej bagażami. Ostatnią grupę stanowić będą pojazdy z większym talentem do opuszczania utwardzonych szlaków. Jeśli wśród czytelników mamy leśników, wędkarzy lub miłośników amerykańskiej motoryzacji, ta sekcja jest właśnie dla was. SUV do 30 tys. – na podbój miejskiej dżungli Škoda Yeti Rozpoczynamy od najmniejszego z wybranych przez nas SUV-ów. W zakresie od 20 do 30 tys. złotych na najpopularniejszym polskim serwisie z ogłoszeniami znajdziemy około 30 propozycji. Mowa oczywiście o pojazdach bezwypadkowych. Fot. Škoda Škoda Yeti ma niejednoznaczną reputację i opinię na rynku. Rozbijmy ją zatem na części pierwsze i zacznijmy od zalet nietuzinkowej Škody. Bazujący na drugiej generacji Octavii model wyróżnia się znakomitym stosunkiem przestronności wnętrza do wymaganej wielkości miejsca parkingowego. Pomimo długości nadwozia wynoszącej zaledwie 422 cm, czescy inżynierowie wygospodarowali niezwykłą ilość miejsca wewnątrz. W obu rzędach siedzeń miejsca jest aż nadto (również na szerokość, dzięki pionowym ścianom nadwozia). Praktyczność podnosi też tylna kanapa, a w zasadzie jej brak. Z tyłu zamontowano bowiem 3 niezależne fotele, które możemy osobno przesuwać, składać i wymontowywać. Po wykonaniu ostatniej czynności, pojemność bagażnika rośnie z 405, do aż 1760 litrów! SUV do 30 tys. – zwrotna Czeszka Pochwalić trzeba również zwrotność Škody Yeti – średnica zawracania to zaledwie 10,3 metra, czyli podobnie jak w miejskiej Fabii. Właściwości jezdne również stoją na wysokim poziomie, ale kosztem komfortu resorowania. Tym samym możemy przejść do wad – a są nimi głównie trwałość plastikowych przełączników we wnętrzu oraz problemy z silnikami benzynowymi. fot. Skoda Najmocniejsza jednostka, czyli TSI (EA888), znana jest głównie ze swojego apetytu na olej. Przyczyną są wadliwe i nietrwałe pierścienie tłokowe. Mniejsze jednostki, czyli i TSI z serii EA111, również mają swoje za uszami. W ich przypadku problemem jest nietrwały łańcuchowy rozrząd, który warto wymieniać co około 80-100 tysięcy kilometrów. W przypadku aut po liftingu jest lepiej – wszystkie jednostki zastąpiono silnikami typoszeregu EA211, które są wyposażone w pasek rozrządu zamiast łańcucha. Fot. Škoda Zdecydowanie możemy polecić diesle – wszystkie wyposażone są we wtrysk typu Common Rail, są prawie bezawaryjne i gwarantują niskie spalanie. Paleta jest szeroka, najmocniejszy wariant może mieć 170 koni mechanicznych. Uważać należy jedynie na automatyczne skrzynie DSG, które przy wyższym przebiegu mogą wymagać napraw. Nie trzeba za to obawiać się korozji, a w zawieszeniu spodziewać się możemy jedynie luzów na gumach stabilizatora. Nissan Qashqai Drugą propozycją jest jeden z prekursorów segmentu kompaktowych crossoverów. Mowa oczywiście o Nissanie Qashqai, który od momentu debiutu w 2006 roku nieustannie należy do liderów rankingów sprzedaży. Ma to odzwierciedlenie również w postaci puli ofert sprzedaży aut używanych – przy takim samym filtrowaniu jak u Škody, wyników jest aż 240. Nissan Qashqai, pomimo nadwozia dłuższego o niemal 10 cm od Škody, nie może się z nią równać pod względem praktyczności wnętrza. Owszem, bagażnik ma zbliżoną pojemność (410 litrów), ale nie oferuje trójdzielnej, przesuwnej kanapy. Przestronność również jest gorsza niż u Czeszki, ale nadal zmieszczenie z tyłu dwóch fotelików nie będzie problemem. Fot. Nissan Nissan za to pochwalić się może dostępnością odmiany siedmioosobowej – potraktujmy ją jednak jako odmianę z wydłużonym bagażnikiem. W ostatnim rzędzie siedzeń wygodnie nie usiądą nawet pierwszoklasiści. Przyczepić musimy się również do jakości wnętrza. Zdarzają się łamiące się klamki, czy wycierające się guziki. Do ergonomii kokpitu nie możemy mieć jednak zastrzeżeń. Fot. Nissan Co znajdziemy pod maską Nissana? Wśród jednostek napędowych szczególnie możemy polecić trzy warianty. Pierwszym z nich jest benzynowa jednostka z rozrządem łańcuchowym o pojemności 2 litrów i mocy 142 KM. Zapewnia on przyzwoite osiągi, nie należy do szczególnie awaryjnych, a jeśli pamiętamy o regulacji luzu zaworowego, to nadaje się do zasilania LPG. Bazowy silnik również nie jest złym wyborem, ale oferuje znacznie gorszą dynamikę. Fot. Nissan W gamie diesli najlepszą opcją jest znów opcja najmocniejsza – dCi. Elastyczność tej 150-konnej jednostki jest znakomita, a o trakcję dba seryjny napęd na 4 koła. Silnik ten jest bardzo trwały i pod warunkiem częstej wymiany oleju niemal bezawaryjny. Po liftingu do gamy dołączył nowocześniejszy silnik dCi – przy identycznej dynamice oferuje znacznie niższe spalanie od i tak jak on stroni od awarii. Te z kolei najczęściej dotyczą zawieszenia – w autach z początku produkcji korodują wahacze, problemy sprawiają też amortyzatory. Ogromna popularność modelu zdecydowanie ogranicza koszty napraw i zapewnia łatwy dostęp do części zamiennych. Peugeot 3008 Ostatnim polecanym przez nas samochodem z tej grupy jest Peugeot 3008. Mowa oczywiście o pierwszej generacji, która zadebiutowała na rynku w 2009 roku. Był to jeden z pierwszych crossoverów – w ciekawy sposób próbował łączyć cechy hatchbacka, SUV-a i kompaktowego vana. Nie był co prawda hitem sprzedaży, ale na portalach aukcyjnych występuje niemal równie często co Qashqai. Fot. Peugeot Francuski model od momentu debiutu wzbudzał emocje za sprawą stylistyki. Nie zawsze pozytywne, z racji dość specyficznych proporcji nadwozia. Po liftingu i zmniejszeniu paszczy 3008 zyskał nieco elegancji. Różnicę między wersją przed- i poliftingową możecie zobaczyć odpowiednio powyżej i poniżej tego akapitu. Gdy już przebrniemy przez kontrowersyjną stylistykę, okaże się że Peugeot przekonuje nas do siebie licznymi zaletami. Fot. Peugeot Pierwszą z nich jest duża praktyczność. W bagażniku większości wersji spotkamy podwójną podłogę oraz wyjmowaną latarkę, a dostępu do niego strzeże dwudzielna klapa. Dolna część wytrzymuje nacisk do 200kg, więc może posłużyć jako piknikowa ławka. Cieszy też ilość schowków we wnętrzu – znajdziemy je choćby w podłodze pod nogami tylnych pasażerów, pod przednimi fotelami, czy w podłokietniku. Ten ostatni musimy wyróżnić – jest tak ogromny, że możemy tam przewozić arbuzy. Pasażerowie również nie powinni narzekać na brak komfortu. Fotele są wygodne, a materiały świetnej jakości. Sama stylistyka deski rozdzielczej również sugeruje chęć przynależenia do segmentu premium, niektórym przypomina rysunkiem nawet tę z Audi R8. Obszerne wnętrze i bagażnik (512 litrów) udało się uzyskać w nadwoziu o długości 4365 mm – nie powinno być zatem problemów z poruszaniem się po mieście. Wyższe osoby mogą jedynie narzekać na ograniczoną przestrzeń na stopy z tyłu. SUV do 3o tys. – niezwykle solidny Francuz Jeśli chodzi o jednostki napędowe, sprawa jest bardzo prosta. Jeśli chcecie kupić auto dla znienawidzonej teściowej, bierzcie THP, które ma być bezawaryjne, trzymajcie się jednostek diesla (HDi). Do wyboru są jednostki o pojemnościach i i mocach od 110 do 163 KM. Pochwalić trzeba oszczędność – w wersjach z ręczną skrzynią biegów bez problemu zmieścimy się w 6 litrach. Automat niestety zwiększa apetyt silnika HDi o około 1,5 litra. Mniejsza z jednostek sporadycznie boryka się z wyciekami oleju i rozszczelnianiem się wtryskiwaczy. Turbosprężarki są bardzo trwałe, pasek rozrządu wymieniamy co 200 tysięcy kilometrów, a mokry filtr cząstek stałych FAP nie sprawia problemów nawet przy miejskim użytkowaniu. Silnik jest jeszcze trwalszy, ale droższy w ewentualnym serwisowaniu. Fot. Peugeot Jako ciekawostkę wymienimy odmianę Hybrid4. W tej wersji dwulitrowy diesel o mocy 163 KM otrzymuje wsparcie silnika elektrycznego o mocy 37 KM, przekazującego moc na tylną oś. Z racji innej skrzyni biegów i wyższej masy, wzrost mocy nie przekłada się na lepsze osiągi. Spalanie również jest co najwyżej porównywalne ze zwykłym dieslem, a koszty utrzymania są zdecydowanie wyższe. A jak wygląda kwestia awaryjności innych podzespołów? Zaskakująco dobrze. Elektronika nie szaleje, zawieszenie ma prostą i tanią w naprawach konstrukcję, a blacha jest wolna od rdzy. Przyczepić można się jedynie do delikatnego lakieru, który jest bardzo podatny na odpryski i zarysowania. SUV do 30 tys. – w trasę i dla rodziny Honda CR-V III Pierwszą propozycją w tej grupie jest Honda CR-V trzeciej generacji. Samochód ten, blisko spokrewniony z Civikiem UFO, debiutował w 2006 roku na targach w Paryżu. Przez 6 lat produkcji był jednym z najpopularniejszych modeli producenta – przykładowo na rynku amerykańskim przez 2 lata był najlepiej sprzedającym się modelem w klasie. W omawianym przedziale cenowym japoński SUV występuje w dwóch generacjach – my proponujemy nowszą z nich. Fot. Honda Honda CR-V III jest prawdopodobnie najgorszym samochodem w klasie, jeśli chodzi o właściwości terenowe. W tym miejscu możemy właściwie zakończyć opis wad i przejść do zalet, ale najpierw pochylmy się nad problemem. Dołączany układ napędu na 4 koła reaguje dość wolno, a elementy mechaniczne w zasadzie nie są chronione przed uderzeniami kamieni. Bardzo asfaltowo ustawione podwozie oferuje niski prześwit (17 cm), ale w zamian dostajemy bardzo dobre właściwości jezdne. Nie liczmy jednak na sportowe prowadzenie – Honda celowała tutaj w komfort i CeeRVałce bliżej do minivana, niż do hothatcha. Skojarzenia z minivanem mamy też od razu po zajrzeniu do wnętrza. Na 453 centymetrach długości zaprojektowano bardzo przestronne i funkcjonalne nadwozie. Bagażnik ma od 556 do 1532 litrów pojemności, a jego funkcjonalność poprawiają przesuwna kanapa i wyjmowana podłoga, z której możemy zrobić półkę (jak widać na zdjęciu poniżej). SUV do 30 tys. złotych – a może jednak minivan? Kierowca i pasażerowie również nie będą narzekać na brak miejsca. Przestrzeni jest dużo w każdym kierunku, a fotele są bardzo wygodne. Układ kokpitu również przypomina vana – skrzynia biegów jest przeniesiona wysoko, a między nią a początkiem tunelu środkowego mamy płaską podłogę. Ergonomia deski jest bez zarzutu, a wyposażenie z reguły jest bogate. Fot. Honda Przejdźmy do tego, co możemy spotkać pod maską. W przypadku aut z europejskiej dystrybucji, mamy do wyboru trzy jednostki napędowe. Benzynowe o mocy 150 KM jest dobrym wyborem – większych awarii brak, dynamika jest niezła a spalanie względnie niskie – można średnio zejść do 8,5 litra. Oszczędniejszym i bardziej elastycznym wariantem jest diesel. Przed liftingiem (do 2010 roku) była to jednostka o mocy 140 KM, a po liftingu montowano już zmodernizowany silnik o mocy 150 KM. Modernizacja polegała głównie na zmianie układu wtryskowego i dołożeniu filtra DPF. Fot. Honda Jakich awarii możemy się spodziewać? W dieslu sprzed liftingu narażone na kontakt z wodą i solą było koło pasowe osprzętu. Honda zareagowała na problem wzywając auta na montaż dodatkowych osłon, ale nie każdy egzemplarz musi je mieć zamontowane. W pierwszych latach produkcji zawodny bywał też układ poziomowania ksenonów. Bardzo delikatny jest lakier, lepiej unikać myjni automatycznych. Części zamienne są dość drogie, ale na rynku nie brak zamienników. Korozja może pojawiać się pod chromowaną listwą na klapie bagażnika. Pochwalić musimy jednostki napędowe, również diesle. W nich niezwykle trwałe są sprzęgło i koło dwumasowe, wtryskiwacze i turbosprężarki również długo wytrzymują – przy regularnym serwisowaniu. Zalecamy skrócić okres między wymianami oleju w skrzyni biegów i tylnym dyferencjale. Subaru Outback Nasza kolejna propozycja nie do końca pasuje do frazy „SUV do 30 tys. złotych”. Owszem, cena się zgadza, inaczej sprawa się ma w przypadku kształtu nadwozia. Subaru Outback jest bowiem uterenowionym kombi, będącym niezwykle ciekawą i nietuzinkową alternatywą dla zwykłych SUV-ów. Jeśli poszukujecie trwałego auta, którym zarazem wyróżnicie się w morzu Tiguanów i Qashqaiów, warto rozważyć zakup tego Japończyka. Fot. Subaru Subaru Outback czwartej generacji zostało zaprezentowane w 2009 roku. Jest on tak naprawdę jedną z trzech wersji nadwoziowych modelu Legacy, a od kombi odróżnia się głównie zderzakami i wyższym o 5 cm prześwitem. Ten wynosi aż 20 centymetrów, czyli Outback zawieszony jest wyżej niż niektóre SUV-y. Pomimo umieszczenia auta na szczudłach prowadzenie jest dość precyzyjne i komfortowe. Pozostając przy zawieszeniu – przed zakupem warto skontrolować w nim luzy. Po zajęciu miejsca wewnątrz samochodu powinniśmy być zadowoleni – przynajmniej z ilości miejsca. Tego jest mnóstwo, a wrażenie przestrzeni potęgują duże szyby i bardzo wygodne fotele. Bagażnik również wystarczy na rodzinne wypady – standardowo mamy 526 litrów pojemności, z opcją powiększenia do ponad 1700 litrów. Deska rozdzielcza nie należy niestety do pięknych, ale jest trwała i ergonomiczna. Fot. Subaru Subaru Outback – trwała mechanika, drogi serwis Nadwozie dużego Subaru również jest dobrze wykonane. Korozja w zasadzie nie występuje, a większość elementów skrywających się pod nim jest ponadprzeciętnie trwała. Kwestię mechaniki zacznijmy od silników. Bazowa jednostka to bokser o pojemności B4 litra i mocy 167 KM, nad nim w gamie znajdziemy jednostkę B6 o mocy 260 KM, oferowaną głównie w Stanach. Oba silniki są bardzo trwałe, ale spalają duże ilości paliwa. Nadają się do zasilania gazem, ale trzeba pamiętać o ręcznej regulacji luzu zaworowego. Niestety do tej czynności należy wyjąć silnik, co podnosi koszty serwisu. Fot. Subaru Wybrać możemy również wariant wysokoprężny – co ciekawe, ten silnik także ma cylindry w układzie przeciwsobnym. Ma on 2 litry pojemności i 150 KM, a spalanie jest znacznie niższe niż w przypadku benzyn. W początkowym okresie produkcji normą były problemy ze sprzęgłem – zarówno ono, jak i koło dwumasowe, potrafiły ulec poważnej awarii już po 40 tysiącach kilometrów przebiegu. Subaru zmodyfikowało później te podzespoły i problem zniknął. W dieslu zdarzają się też stukające panewki – ich wymiana jest trudna i droga, a koszty podnosi brak zamienników. Pozostałe części są bardzo trwałe, zatem z zadbanym dieslem po wymianie sprzęgła nie powinno być większych problemów. Citroën C-Crosser Ostatni z rodzinnych samochodów segmentu SUV do 30 tys. złotych w zestawieniu również pochodzi z Japonii. Produkcja modelu odbywała się w fabryce Mitsubishi w Okazaki. Jeśli nie jest to jeszcze jasne, albo zagadki nie rozwiązuje poniższe zdjęcie – C-Crosser jest bliźniakiem Mitsubishi Outlandera (oraz Peugeota 4007). Dlaczego zatem opisujemy Citroëna? Względy są dwa – łatwiej o dobrze wyposażony egzemplarz z najlepszym z silników, oraz (czysto subiektywnie) uważamy go za najładniejszego z trojaczków. Fot. Citroën Citroen C-Crosser i Peugeot 4007 zadebiutowały w 2007 roku, czyli rok po premierze Outlandera. Co ciekawe, różnice między nimi nie ograniczają się do innych przodów, tylnych świateł i znaczka na kierownicy. Rozbieżności napotkamy również pod maską i w wyposażeniu tych samochodów. Co zatem odróżnia te modele od siebie? Przykładowo, francuskie modele zawsze są siedmioosobowe i zawsze oferują napęd na 4 koła – nie jest to normą w przypadku Outlandera. Dodatkowo, jako jedyny, Outlander nie oferuje przesuwnej o 8 cm tylnej kanapy. Na szczęście przestronność w każdym przypadku jest na świetnym, wyróżniającym się w klasie poziomie. Wnętrze jest szerokie, na nogi jest mnóstwo miejsca, a bagażnik ma pojemność od 510 do 1686 litrów. Kokpit jest bardzo ergonomiczny, ale wykonany z przeciętnych materiałów.
Nasze propozycje na najlepsze używane auta do 35 tys. zł prezentujemy w kolejności alfabetycznej i bez grupowania ich na segmenty. Używana Dacia Duster I (2010-2018) Boom na crossovery i SUV-y trwa. Niektóre modele nawet na rynku wtórnym mają zawrotnie wysokie ceny. W niektórych przypadkach, jak np.
#1 Napisany 31 styczeń 2011 - 16:22 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 Siemka. Tak jak w temacie chcem was sie poradzić jakiego byści polecili SUVa w cenie 30-35 tys. Przegladałem juz strony motoryzacyjne i wybór jest nawet duży ale jakos nie moge sie zdecydowac. Nie chciałbym jakiegos dzadka, tak mniej wiecej od 2002r w góre:D Z góry dzieki za pomoc. 0 Wróć do góry Doradca KFD Doradca KFD KFD pro Siemka, sprawdź ofertę specjalną: Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego: #2 Napisany 31 styczeń 2011 - 16:33 claris94 Wiek: 28 Płeć:Mężczyzna Miasto:okolice warszawy Staż [mies.]: dużo nissan quashqai ale to trzeba minimum 40 ale rocznik 2007 a tak to fajny i sasiedzi sobie chwala jeep grand cheroke 0 Wróć do góry #3 Napisany 31 styczeń 2011 - 16:36 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 Faktycznie, ładny jest ale chyba nie dostane go w tym przedziale cenowym :/ 0 Wróć do góry #4 Napisany 31 styczeń 2011 - 18:20 X-trail, Outlander, CR-V, RAV4, Forester 0 Wróć do góry #5 Napisany 31 styczeń 2011 - 18:50 grzesiek332 Wiek: 29 Płeć:Mężczyzna Miasto:Zawiercie Staż [mies.]: xxx za taką kwotę to możesz znaleźć fajne autko z '99 jak Grand Cherokee. Pajero też możesz wziąć pod uwagę ale to już bardziej terenowe. 0 Wróć do góry #6 Napisany 31 styczeń 2011 - 19:06 Jovis Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 6 X-trail, Outlander, CR-V, RAV4, ForesterKolega podal najlepsze to już duża terenówka i poleciłbym Ci bardziej Outlandera, bo jest zgrabniejszy, chyba, że chcesz bawić się w offroad. Grand Cherokee paliwożerny i niekolorowy w to wygląda u mnie. Forestera bierz, jeśli pasują Ci jego gabaryty, bo jest mniejszy od poprzedników, ale również dobrze się sprawuję. Nissan mi nie podchodzi, bo przód wygląda jak żaba, dlatego przedostatnie miejsce. Cr-V stawiam na pierwszym miejscu ze względu na małą awaryjność, komfort i uniwersalność, niżej Rav4 i Outlander, ale to kwestia gustu. Powiem Ci, że za 40 koła patrzyłbym TYLKO na te wyżej wymienione. Chyba, że wolisz starszą ML-kę. Pozdrawiam, jak wybierzesz to się pochwal:). 0 Wróć do góry #7 Napisany 31 styczeń 2011 - 20:22 zucek15 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna A np Range Rover w tej cenie kupisz bardzo ladny egzemplarz z mocnym silnikiem. 0 Wróć do góry #8 Napisany 31 styczeń 2011 - 20:30 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 nom, ladny ale ciezko spotykane. Dostać takiego nie jest łatwo:P:/ 0 Wróć do góry #9 Napisany 31 styczeń 2011 - 20:42 Jovis Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 6 Grandy fajne autka, tylko silniki mają paliwożerne, ale jak na osiedlu przejeżdża bodajże 5,3 (jeśli się mylę to sorki) to ładnie mruczy, ale trafic zadbanego to naprawdę ciężko, zobacz może na portalach niemieckich, czasem można trafić fajne autka. 0 Wróć do góry #10 Napisany 31 styczeń 2011 - 21:47 -Noon- Wiek: 37 Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 14 lat 0 Wróć do góry #11 Napisany 01 luty 2011 - 13:27 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 Zastanawiałem sie tez nad BMW X5, tyle ze 2002r kosztuja minimum 45tys. Ale za to wygladem i wyposażeniem malo, który im moze podskoczyc;p 0 Wróć do góry #12 Napisany 01 luty 2011 - 16:41 Jovis Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 6 X5 fajne, ale mi by przeszkadzał tył, strasznie ta dupa odstaje(dopiero to najnowsza ma dla mnie ładne kształty). Bmw jak to bmw, komfort, dobre spalanie i ladne wyposazenia, x5 jest ok. 0 Wróć do góry #13 stopro. Napisany 01 luty 2011 - 16:50 stopro. Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Lubelskie Staż [mies.]: 12 Zastanawiałem sie tez nad BMW X5, tyle ze 2002r kosztuja minimum 45tys. Ale za to wygladem i wyposażeniem malo, który im moze podskoczyc;pNie ma szans kupić zadbanej X5 z 2002 za 45tys. Zapomnij. 0 Wróć do góry #14 Napisany 01 luty 2011 - 22:08 Jovis Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 6 te, może któryś Ci przypadnie do gustu. Ta kia ladna, srodek ma fajny,duzy. Bryle tez ma ciekawa. 0 Wróć do góry #15 Napisany 01 luty 2011 - 23:07 Mercedes ML W163 0 Wróć do góry #16 Napisany 02 luty 2011 - 15:40 piciu1991 Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Wieleń Staż [mies.]: 20 No ten Sorento jest ładny. Dobry rocznikowo, przebieg do przyjecia i najwazniejsze ze pojemnosc nie jest zbyt duza. A propo BMW X5 troche poszukałem i znalazlem min. cos takiego: w BMW podobaja mi sie ich wnetrza. Są ładnie wykonczone i tak jakos..... no ładnie. 0 Wróć do góry #17 Napisany 02 luty 2011 - 21:47 -Noon- Wiek: 37 Płeć:Mężczyzna Staż [mies.]: 14 lat pierwsza zasada oglądania ogłoszeń - jeśli dany model samochodu jest dużo tańszy od pozostałych od powiedzmy jakiejś tam średniej i nie ma widocznych lub wypisanych wad.. to nie oglądamy takiego ogłoszenia bo to mina. Nie ma czegoś takiego jak okazja, jeśli ktoś wie, że ma dobre zadbane auto to za półdarmo nie odda Edytowany przez Noon, 02 luty 2011 - 21:48 . 0 Wróć do góry #18 Napisany 02 luty 2011 - 22:40 seba1986 Wiek: 36 Płeć:Mężczyzna Miasto:Szczecin Staż [mies.]: 4 Mercedes ML W163Dokładnie ML 0 Wróć do góry #19 Napisany 03 luty 2011 - 15:03 Tylko koszty utrzymania Merca są dużo wyższe od np. RAV4 MUsisz sprecyzować, benzyna/diesel, jaka pojemność, wyposażenie. I czy samochód chcesz kupić do lansu czy normalnej jazdy na co dzień, w korkach. 0 Wróć do góry #20 stopro. Napisany 03 luty 2011 - 15:09 stopro. Wiek: 30 Płeć:Mężczyzna Miasto:Lubelskie Staż [mies.]: 12 Ktoś wyżej podał link do X5 za 39k. Otóż za tą cenę zapomnijcie o X5. Do tego dałeś silnik diesel, który ma 218 kucy i na prawdę w tym aucie nie daje frajdy tak samo jak W tym aucie jeśli zależy mu na trochę szybszej jeździe tylko to wydaje się duży motor ale w tym aucie dopiero ten jest wystarczający. 0 Wróć do góry
p0o5. 148 248 345 340 320 466 303 29 342
jaki suv do 35 tys